Wniosek o publikację sprostowania - "Kronika" TVP Szczecin
Dodane przez Gruneberg dnia 03.09.2012

Dotyczy sprostowania informacji podanych w KRONICE (w dniu 27.08.2012 r. o godz. 18.00) na temat Willi Grünebergów oraz działań jej obrońców w kontekście inwestycji Szczeciński Szybki Tramwaj

 


Rozszerzona zawartość newsa
 
Dyrektor Oddziału
Pani Maria Bartczak
Telewizja Polska S.A.
Oddział w Szczecinie
ul. Niedziałkowskiego 24a
71-410 Szczecin
Tel.: 91-48-10-300
e-mail: otvszczecin@tvp.pl  
           kronika@tvp.pl

                 Szczecin, dnia 03.09.2012 r.

 

WNIOSEK O PUBLIKACJĘ SPROSTOWANIA

Szanowna Pani Dyrektor,

Stowarzyszenie „Ocalmy Zabytek”, na podstawie art. 31 i art. 32 art Prawo prasowe z dnia 26 stycznia 1984 roku, w związku z podaniem w „Kronice” (27 sierpnia 2012 roku, o godz. 18.00) nieprawdziwych i nieścisłych wiadomości odnośnie Willi Grüneberga w kontekście przygotowywanej inwestycji Szczeciński Szybki Tramwaj, wnosi o ich sprostowanie poprzez nieodpłatną publikację sprostowania Stowarzyszenia (w załączeniu) w najbliższej „Kronice”  (nie później jednak niż w ciągu 14 dni od dnia otrzymania niniejszego sprostowania - art. 32. Ust. 1. Pkt. 3 Prawo prasowe z dnia 26 stycznia 1984 roku). O terminie emisji sprostowania prosimy pisemnie poinformować Stowarzyszenie na wyżej podany adres.  

SPROSTOWANIE

Stowarzyszenia „Ocalmy Zabytek”

 W szczecińskim programie lokalnym „Kronika”, wyemitowanym dnia 27 sierpnia 2012 r. o godzinie 18.00, podane zostały nieprawdziwe  informacje na temat konfliktu wokół Willi Grüneberga w kontekście inwestycji Szczeciński Szybki Tramwaj. Informacje te wprowadzają opinię publiczną w błąd i dlatego wymagają sprostowania.

 Nieprawdą jest informacja, że willa – „budynek stoi w miejscu, gdzie w przyszłości ma być zbudowane torowisko szybkiego tramwaju”. Planowane, w ramach projektu Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju, torowisko tramwajowe ma przebiegać w odległości około 10 metrów od willi. Zasadniczy problem stanowi jedynie kolektor kanalizacyjny zaprojektowany w miejscu zabytku. Gmina Miasto Szczecin, która jest inwestorem, zamiast zmienić położenie kolektora w projekcie na papierze, od trzech lat najpierw uparcie dążyła do wyburzenia tego cennego zabytku, a obecnie forsuje absurdalny projekt jego przesunięcia.

Nie jest prawdą również informacja, że „teraz obrońcy zabytku rozpoczęli  walkę o teren i budynki, które leżą wokół”  willi Grüneberga, w związku z tym „złożyli wniosek do wojewódzkiego konserwatora zabytków o wpisanie do rejestru terenu i budynków leżących w jej pobliżu”.

Postępowanie o wpisanie do rejestru zabytków całej nieruchomości tj. historycznej parceli, na której znajduje się willa oraz budynek dawnego warsztatu organowego Felixa Grüneberga, wszczął  z urzędu, z własnej nieprzymuszonej woli konserwator wojewódzki dnia 15 maja 2009 r. (!!!), a Stowarzyszenie „Ocalmy Zabytek” zostało w tym postępowaniu uznane stroną. Niezależnie od postępowania w sprawie wpisania całej nieruchomości do rejestru, konserwator wszczął w zeszłym roku, na wniosek współwłaścicieli zabytku, postępowanie o uznanie budynku willi i budynku dawnego warsztatu organowego Felixa Grüneberga jako zespołu zabytkowego. Należy zauważyć, że Stowarzyszenie „Ocalmy Zabytek” i współwłaściciele willi, aby umożliwić realizację inwestycji Szczeciński Szybki Tramwaj, złożyli wniosek do konserwatora wojewódzkiego o wyłączenie spod ochrony konserwatorskiej części nieruchomości przeznaczonej na torowisko tramwajowe.  Ponadto na spotkaniu z władzami miasta Szczecina, w październiku zeszłego roku, Stowarzyszenie „Ocalmy Zabytek” wraz z ekspertami zaproponowało alternatywne rozwiązania, aby uniknąć przesuwania zabytkowej willi. Jednakże szczecińscy urzędnicy nie podjęli merytorycznej dyskusji na ten temat,  nie chcieli też podać szacunkowego kosztu operacji przesunięcia willi.

Z  informacji podanej w „Kronice” odczytać można było też błędnie, że obecnie  „Konserwator jednak wniosek odrzucił, ale na tym zamieszanie  się nie kończy. Sprawa trafiła do Ministerstwa Kultury, które sprawdzi, czy  odrzucenie wniosku przez konserwatora było słuszne. Ta decyzja za kilka tygodni”.

W rzeczywistości konserwator wojewódzki już w styczniu br. umorzył prowadzone postępowania, a Stowarzyszenie i współwłaściciele willi odwołali się od powyższej decyzji w ustawowym terminie, tj. w lutym br. do ministra kultury, który dopiero 3 sierpnia uchylił obydwie niesłuszne decyzje konserwatora wojewódzkiego. Ponadto minister kultury stwierdził, że decyzje konserwatora były wydane niezgodnie z prawem i wbrew materiałowi dowodowemu, a także wbrew deklaracji złożonej przez konserwatora wojewódzkiego podczas wizji lokalnej, że obejmie ochroną całą „parcelę historyczną na której jest posadowiony budynek” – willa Grüneberga.

Obecnie więc nie ministerstwo kultury, jak podano błędnie w „Kronice”, tylko konserwator wojewódzki ma ponownie, po raz czwarty (!!!) z kolei, rozpatrzyć sprawę ewentualnego objęcia ochroną prawną historycznej parceli, na której stoi willa i warsztat Felixa Grüneberga.

Dopóki prawomocną decyzją konserwatora wojewódzkiego nie zostanie rozstrzygnięta sprawa zabytkowego terenu Grünebergów, to także nieprawdziwa jest informacja podana w „Kronice”, że „co do samej willi, to już pewne, będzie przeniesiona” oraz błędna jest konkluzja, iż „nie powinno to jednak wpłynąć na całą inwestycję”.  Należy zauważyć, że objęcie ochroną tej zabytkowej parceli uniemożliwi bowiem przesunięcie Willi Grüneberga.

Zdaniem Stowarzyszenia „Ocalmy Zabytek” władze miasta Szczecina działają bardzo nieodpowiedzialnie, stosując metodę faktów dokonanych, nie czekając na ostateczne rozstrzygnięcia prawne związane z willą Grüneberga, a to może w konsekwencji doprowadzić do utraty dotacji unijnych. Należy zwrócić uwagę, że Komisja Europejska cofnie dotacje nawet po zrealizowaniu inwestycji, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa polskiego lub unijnego, a wówczas to szczecinianie będą musieli, przez nieodpowiedzialne postępowanie władz miasta, zapłacić za inwestycję w całości.  Dlatego ważna jest kontrola społeczna działań urzędniczych.

Stowarzyszenie „Ocalmy Zabytek” jest tego rodzaju formą kontroli społecznej nad funkcjonowaniem administracji publicznej i tak powinna być postrzegana jego działalność.

Przyczyną problemów w realizacji projektu Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju są przede wszystkim nieodpowiedzialne działania służb konserwatorskich i władz miasta Szczecina, które najpierw nie rozpoznały należycie terenu zabytkowego zespołu Grünebergów, a obecnie ignorują jego wartość i  nie chcą dokonać zmian w projekcie. Przy odrobinie dobrej woli i zdrowego rozsądku można zrealizować tramwaj i zachować dawny  zespół willowo–fabryczny Grünebergów.

Z poważaniem,

Mariusz Łojko

                                                                                                           Prezes Stowarzyszenia
                                                                                                               „Ocalmy Zabytek”